Ani Antoni na morzu wiatru nie dogoni.
Chcąc człowieka dobrze poznać, trzeba z nim beczkę soli zjeść.
Byk w oborze, deszcz na dworze.
Bojąc się wilka, do lasu nie iść.
Bogu wola, chłopu rola, panu czynsz, a księdzu meszne.
Cały świat doktorowi dać chory przyrzeka, ozdrowiawszy, wnet z myśli doktor mu ucieka.
Cała Polska jest spichlerzem dla tego, co żołnierzem.
Bywszy z ojca mularzem, zechciał też być pisarzem.
Byłoby lato dłuższe, żeby nie zima.
Byłby z niego skrzypek, gdyby nie przebieranie.
Był w kościele, ale na swoich chrzcinach.
Byliśmy tu, jesteśmy i będziemy.
By ksiądz usiadł w lesie, każdy mu przyniesie.
Burmistrz gdański rozgniewał się na króla Polski.
Bogaty rzadko sprawiedliwy.
Bitwa nie pokój, śmierć nie życie.
Bierz, póki jest w chorobie, bo zdrowy nie da nic tobie.